Jak poinformował PZPN na łamach ŁączyNasPiłka.pl Kibu Vicuna został drugim trenerem reprezentacji Polski. Hiszpan dołączy do sztabu szkoleniowego Jana Urbana i zobaczymy go podczas najbliższego zgrupowania kadry narodowej. Dla 54-latka to powrót do Polski po czterech latach przerwy oraz powrót do pracy wraz z selekcjonerem po ośmiu latach przerwy.
Po śmierci Jacka Magiery było wiadome, że ktoś będzie musiał zająć miejsce asystenta Jana Urbana. Długo spekulowano o możliwym zakontraktowaniu hiszpańskiego trenera, który prowadził kluby w Indiach. Ostatecznie udało się dojść do porozumienia. Kibu Vicuna został drugim trenerem reprezentacji Polski.
Kibu Vicuña drugim trenerem reprezentacji Polski. 🇵🇱
Więcej 👉 https://t.co/Lv2q3NRB5T
📸 Jakub Mieleszkiewicz pic.twitter.com/r3TAwgfNGN
— Łączy nas piłka (@LaczyNasPilka) July 15, 2026
Nowy asystent selekcjonera – Kibu Vicuna
Sztab szkoleniowy reprezentacji Polski wymagał wzmocnienia i Jan Urban chciał postawić na osobę, którą dobrze zna i z którą już pracował wiele lat. Kibu Vicuna był u boku obecnego selekcjonera „Biało-czerwonych” przez niemal 11 lat z przerwami. Razem trenowali drużyny z polskiej ekstraklasy, ale również ekipę z Hiszpanii – Osasunę Pampelunę.
54-letni Hiszpan nie będzie jedynym obcokrajowcem w sztabie szkoleniowym kadry narodowej. W otoczeniu Jana Urbana znalazł się już wcześniej Cesar Sanjuan-Szklarz, trener przygotowania fizycznego urodzony w Polsce, ale wychowany w Meksyku, który od lat pracuje z Urbanem. Również w roli trenera przygotowania fizycznego pracuje Hiszpan Juan Angel Iribarren, którego kibice mogli wielokrotnie widzieć na kanale YouTube „Łączy Nas Piłka”. To pokazuje, że nowy sztab kadry ma charakter międzynarodowy, ale jednocześnie opiera się na ludziach dobrze znających polskie realia. A przede wszystkim takich, którzy już w przeszłości pracowali z Urbanem i znają jego metody pracy.
Nowego drugiego trenera reprezentacji Polski będziemy mogli zobaczyć w akcji we wrześniu podczas pierwszego zgrupowania reprezentacji Polski przed pierwszymi meczami Ligi Narodów.
Kibu Vicuna wraca do Polski
54-latek pracował w przeszłości w Polsce w roli asystenta Jana Urbana oraz jako samodzielny szkoleniowiec. We współpracy z obecnym selekcjonerem udało mu się zdobyć mistrzostwo Polski oraz dwukrotnie Puchar Polski z Legią Warszawa. Do tego dołożył jeszcze Superpuchar Polski z Lechem Poznań. Razem pracowali jeszcze w Śląsku Wrocław oraz Zagłębiu Lubin. Indywidualnie już mu nie szło aż tak dobrze, a jako trener Wisły Płock i ŁKS-u Łódź nie osiągał wielkich sukcesów.
Z Wisłą początkowo udało mu się poprawić styl gry i podreperować wyniki, a Płocczanie pod jego wodzą przez pewien czas nie przegrywali. W prasie pojawiały się opinie, że Hiszpan wniósł do drużyny uporządkowanie, spokój i wyraźną koncepcję gry. Z czasem wszystko się zmieniło, bo „Nafciarze” zaczęli mieć problemy z regularnością, a sam trener został zwolniony po serii słabszych wyników. Podobnie wyglądała jego praca w ŁKS-ie, w którym również miał dobre wejście do zespołu, ale z czasem zabrakło wyników. W tym skomplikowała się sprawa awansu do PKO Ekstraklasy.
W rolę asystenta selekcjonera wciela się osoba, która zna polski rynek oraz piłkarzy. Choć Kibu Vicuna był długo nieobecny w Polsce, to powinien dość szybko „odświeżyć” swoją wiedzę i zostać pożytecznym wzmocnieniem sztabu szkoleniowego „Biało-czerwonych”.
Sukcesy w Indiach
Kibu Vicuna po nieudanej przygodzie z Wisłą Płock przeniósł się do Indii, w których pracował od 2019 roku z przerwą na trenowanie ŁKS-u. Największy sukces osiągnął z Mohun Bagan, z którym zdobył mistrzostwo I-League, kończąc sezon z dużą przewagą i wyraźnie dominując nad rywalami. I to wszystko w swoim pierwszym roku pracy z hinduskim futbolem. Hinduska prasa pisała wtedy o nim jako o trenerze, który uporządkował zespół, nadał mu wyraźny styl i potrafił utrzymać wysoką jakość przez cały sezon.
Heartfelt congratulations to Diamond Harbour FC for winning the inaugural Indian Football League 2025-26 title on their debut season. 🏆#FPAI #PFAIndia #IndianFootball #IndianFootballPlayers #PlayersUnion pic.twitter.com/UmFIOZEFKK
— PFA India (@FPAI) May 18, 2026
W 2026 roku jego nazwisko znów wróciło na czołówki indyjskich mediów, gdy prowadzone przez niego Diamond Harbour FC zaczęło robić furorę. Klub pod jego wodzą zdobył mistrzostwo Indian Football League. To ważny argument w jego sportowym CV, bo pokazuje, że w Indiach pracował nie tylko dla pieniędzy, ale realnie przyczynił się do sukcesów w tamtejszej lidze. Przez swój pobyt w tej części Azji poprowadził cztery zespoły, w tym wspomniany Diamond Harbour dwukrotnie. Dlatego też nie było tak łatwo sprowadzić Hiszpana z powrotem do Polski. O jego potencjalnym zatrudnieniu mówiono już od końcówki maja.
Na łamach iGol.pl w 2020 roku pojawił się wywiad z Kibu Vicuną, w którym rozmawialiśmy o jego pracy w nowym kraju i podsumowaniu nieudanej przygody z Wisłą Płock.
Kibu Vicuna o pracy w Indiach: Chciałem zacząć trenować z pasji
Czytaj także:
– Filip Skorb opuszcza Szkocję i przenosi się do Włoch
– Motor Lublin uzupełnia braki kadrowe. Pomocnik na pokładzie
– Kraków rozpycha się łokciami – Wisła, Cracovia, Wieczysta na podbój PKO BP Ekstraklasy